Archiwa tagu: obrzędowe

Spotkania z kulturą tradycyjną – marzec 2020

Gdzie i kiedy rodzi się pieśń?

Tam, gdzie, i wtedy kiedy rodzi się życie.
Ptaki żyją po to by śpiewać.
Ludzie też niegdyś tak żyli, śpiewali w drodze, śpiewali przy pracy, śpiewali przy odpoczynku.
Dzisiaj zaś żyją by słuchać szumu miasta.
Z przerwami na bierne przyjmowanie produktów przemysłu rozrywkowego.
Czy da się wrócić do starch czasów?

Być może nie.
Ale zostaje tęsknota.
Dzięki niej to spoglądamy czasem życzliwym okiem na tradycje ludowe i to co w nich się zachowało – ze sposobu śpiewania, ze sposobności do śpiewania i towarzyszącemu spiewaniu usposobiemia.
Jeśli to przywrócimy – to czy nie będziemy mieli już wszystkiego czego nam trzeba?

Bałkany to muzyczna mieszanka tradycji słowiańskiej, cygańskiej, greckiej i wielu innych. To region na styku Europy i Azji Mniejszej, co odzwierciedla się w bogactwie muzyki. Ale też region gdzie niektóre obrzędy i powieści słowiańskie zachowały się najlepiej. Ale też region, gdzie muzyka ludowa żyje bujnie, gdzie ludowy styl śpiewania łącząc się z muzyką rozrywkową tworzy mieszanine o niesamowitym ładunku energetycznym.

Muzyka bałkańska należy także do naszej lokalnej, dolnośląskiej tradycji, jako że Polacy mieszkający na Bałkanach po II wojnie Światowej przenieśli się właśnie na Dolny Śląsk. Śpiewamy też ich pieśni – zarówno te po serbochorwacku, jak i te po polsku, ale w stylistyce bałkańskiej.

Bałkańskie pieśni żniwne. Spotkanie trzecie

Lato już się skończyło, pozostaje nam to uczcić pieśnią
Uczycić to, czego udało się nam dokonać w upłwającym sezonie wegetacyjnym’
Bałkańskie pieśni żniwne to niesamowite bogactwo brzmienia głosu harmonii

Cykl spotkań stanowi początek nowego zespołu pieśni bałkańskiej
Po zakończeniu cyklu żniwnego zajmiemy się kolędami
Jednak nie będziemy się ograniczać do pieśni obrzędowych, jako że celem jest nawiązanie współpracy z grupą z warsztatów instrumentalnych i opracowanie wspólnego repertuaru taneczno-rozrywkowego

Bałkańskie pieśni żniwne. Spotkanie drugie

Lato już się skończyło, pozostaje nam to uczcić pieśnią
Uczycić to, czego udało się nam dokonać w upłwającym sezonie wegetacyjnym'
Bałkańskie pieśni żniwne to niesamowite bogactwo brzmienia głosu harmonii

Cykl spotkań stanowi początek nowego zespołu pieśni bałkańskiej
Po zakończeniu cuklu żniwnego zajmiemy się kolędami
Jednak nie będziemy się ograniczać do pieśni obrzędowych, jako że celem jest nawiązanie współpracy z grupą z warsztatów instrumentalnych i opracowanie wspólnego repertuaru taneczno-rozrywkowego

Oprócz cotygodniowych prób będziemy się dokształcać przez udział w warsztatach wokalnych (w tym entomuzykologami z Bałkanów) samodzielną organizację takich warsztatów, naukę języków Bałkańskich i poszukiwanie wiadomości w internecie.

Planujemy także wyjazd na Bałkany.

Bałkańskie pieśni żniwne. Spotkanie pierwsze

Lato już się skończyło, pozostaje nam to uczcić pieśnią
Uczycić to, czego udało się nam dokonać w upłwającym sezonie wegetacyjnym'
Bałkańskie pieśni żniwne to niesamowite bogactwo brzmienia głosu harmonii

Cykl spotkań stanowi początek nowego zespołu pieśni bałkańskiej
Po zakończeniu cuklu żniwnego zajmiemy się kolędami
Jednak nie będziemy się ograniczać do pieśni obrzędowych, jako że celem jest nawiązanie współpracy z grupą z warsztatów instrumentalnych i opracowanie wspólnego repertuaru taneczno-rozrywkowego

Oprócz cotygodniowych prób będziemy się dokształcać przez udział w warsztatach wokalnych (w tym entomuzykologami z Bałkanów) samodzielną organizację takich warsztatów, naukę języków Bałkańskich i poszukiwanie wiadomości w internecie.

Planujemy także wyjazd na Bałkany.

Petrowoczka mała noczka. Poleskie pieśni przesilenia

Gdy noc jest krótsza słońce świeci dłużej.

Pieśni przesilenia często były śpiewane ku czci Świętego Jana (stąd nazwa “świętojańskie”) . Lecz także Świętego Piotra (stąd nazwa petrowka).

Pieśni Piotrowe i Janowe łączyły motywy tekstowe i melodyczne. Często obchodzona była albo Noc Świętojańska albo “Piotrowa nocka” – w zależności od regionu.

Lecz są także pieśni janowo-piotrowe, Śpiewamy bowiem:

Oj Petre Petre Iwane

Albo

Ja na Petra, ja na Petra żyteczka nażala,
Ja na Jvana – pirożkow napekła

Zapraszamy na warsztat wokalny.

Skupimy się na pieśniach z obwodu żytomierskiego (Polesie środkowe, na północ od Żytomierza), tam bowiem zachowało się wiele pieśni tego typu.

Spotkanie w ramach cyklu Piątki z kulturą tradycyjną

Oj Biały Janie – warsztat pieśni sobótkowych 2019

Czym jest dla ciebie kwiat paproci?

Czy tym, czym był dla naszych przodków, kwiatem perunowym, symbolem gromu, burzy i zwiastowanego przez nią oczyszczenia, które często nie może przebiegać chyłkie, bezgłośnie, niejako mimochodem?
Tym, co niemożliwe ale przecież – jak szczęście – właśnie nam przydarzyć się może?
Tym czego się szuka, gdy spotyka się drugą osobę?
Czy może wieczną tęsknotą wciąż szukającej siebie duszy?

To wszystko, a nawet i trochę więcej wyraża Kąpałocka – Mała Nocka, święto ognia słonecznego, ognia ziemskiego i żaru w naszych sercach, święto wody której oddajemy wieńce, jak czasowi młodość. Wody, która w lecia zaczyna być nam przyjazna i (dzięki latu i przynoszonej pono przez niepacyfikacju rusałek) zaprasza do kąpieli, kąpieli oczyszczającej byśmy się w niej zanurzyli, i wynurzyli się – narodzeni na nowo. Nie darmo w ten dzień wyznaczono święto Jana Chrzciciela, nie darmo przezwano go Kupałą.
Ale także – podobnie jak obchodzone nieco wcześniej stado – święto spotkania i wspólnoty – być może również dlatego przezywano je sabatem. Mnogie ogniska, które się w ten dzień pali, to de facto ogniskowe punkty skupienia otaczających je ludu. Dlatego przeskoczenie ogniska – daje szczęście.

Któż pogardzi szczęściem w dzisiejszym świecie? Ale być może ścieżka do niego już zarosła. Tak nieuczęszczana ostatnimi czasy… Czy uda się nam posklejać rozbity dzban? Ile mamy fragmentów, jak bardzo autentycznych?

Nawet jeśli zachowało się ich niewiele, to niektóre w całkiem niezłym stanie.
W najlepszym chyba pieśni.
Treść, choć zmeniana przez lata, zachowuje w sobie symbole
Ale jeszcze jest melodia
Ale jeszcze jest tembr głosu…

To ostatnie chyba najważniejsze. Bo właśnie w emisji, intonacji i artykulacji drzemie prawdziwa moc pieśni tradycyjnej. Drzemie to, coś co czyni pieśń czymś unikalnym – w dzisiejszym, zdominowanym przez klasyczną muzykę pop świecie.
Dlatego w pracy nad pieśniami punktem wyjścia czynimy nagrania terenowe

Zapraszamy na warsztat pieśni tradycyjnych
Prowadzenie: Dorota Sołęga z fundacji Watra

Spotkanie w ramach cyklu Piątki z kulturą tradycyjną

Poleskie pieśni wiosenne 2019

Pozostajemy w obszarze wiosennych kolęd.

Tym razem spotkamy się z kresniankami, pieśniami z Perebrodów,
Podobnie jak w przypadku konopielek czy pieśni łazarskich, są to pieśni wędrujące z grupą młodzieży po sąsiednich obejściach.
Tutaj śpiewają dziewczęta

Ale także pieką i stroją korowaj

Jak rzadko w pieśniach wiosennych, zwracamy się tutaj bezpośrednio do wiosny. A także do ptaków, które wprawdzie – jak wieść gminna niesie – w pojedynkę wiosny nie czynią, ale przybywają wraz z nią, jakby w jej orszaku.

Zaśpiewajmy i my

Spotkanie w ramach cyklu Piątki z kulturą tradycyjną