Archiwa tagu: ludowe

Oj Biały Janie – warsztat pieśni sobótkowych 2019

Czym jest dla ciebie kwiat paproci?

Czy tym, czym był dla naszych przodków, kwiatem perunowym, symbolem gromu, burzy i zwiastowanego przez nią oczyszczenia, które często nie może przebiegać chyłkie, bezgłośnie, niejako mimochodem?
Tym, co niemożliwe ale przecież – jak szczęście – właśnie nam przydarzyć się może?
Tym czego się szuka, gdy spotyka się drugą osobę?
Czy może wieczną tęsknotą wciąż szukającej siebie duszy?

To wszystko, a nawet i trochę więcej wyraża Kąpałocka – Mała Nocka, święto ognia słonecznego, ognia ziemskiego i żaru w naszych sercach, święto wody której oddajemy wieńce, jak czasowi młodość. Wody, która w lecia zaczyna być nam przyjazna i (dzięki latu i przynoszonej pono przez niepacyfikacju rusałek) zaprasza do kąpieli, kąpieli oczyszczającej byśmy się w niej zanurzyli, i wynurzyli się – narodzeni na nowo. Nie darmo w ten dzień wyznaczono święto Jana Chrzciciela, nie darmo przezwano go Kupałą.
Ale także – podobnie jak obchodzone nieco wcześniej stado – święto spotkania i wspólnoty – być może również dlatego przezywano je sabatem. Mnogie ogniska, które się w ten dzień pali, to de facto ogniskowe punkty skupienia otaczających je ludu. Dlatego przeskoczenie ogniska – daje szczęście.

Któż pogardzi szczęściem w dzisiejszym świecie? Ale być może ścieżka do niego już zarosła. Tak nieuczęszczana ostatnimi czasy… Czy uda się nam posklejać rozbity dzban? Ile mamy fragmentów, jak bardzo autentycznych?

Nawet jeśli zachowało się ich niewiele, to niektóre w całkiem niezłym stanie.
W najlepszym chyba pieśni.
Treść, choć zmeniana przez lata, zachowuje w sobie symbole
Ale jeszcze jest melodia
Ale jeszcze jest tembr głosu…

To ostatnie chyba najważniejsze. Bo właśnie w emisji, intonacji i artykulacji drzemie prawdziwa moc pieśni tradycyjnej. Drzemie to, coś co czyni pieśń czymś unikalnym – w dzisiejszym, zdominowanym przez klasyczną muzykę pop świecie.
Dlatego w pracy nad pieśniami punktem wyjścia czynimy nagrania terenowe

Zapraszamy na warsztat pieśni tradycyjnych
Prowadzenie: Dorota Sołęga z fundacji Watra

Spotkanie w ramach cyklu Piątki z kulturą tradycyjną

III przegląd kolędy tradycyjnej Podłaźniczka 2019

Hej kolęda kolęda!

Od wieków kolędnicy albo podłaźnicy chodzą po domach zpieśnią na ustach, niosąc dobrą nowinę

Rodzi się nowe słońce

Rodzi się nowy rok

Bóg się rodzi

Czy nie znaczy to, że oto wszyscy uzyskują okazję, by właśnie teraz narodzić się na nowo?

Podłaźniczka, to daleki przodek naszej choinki, mimo zimowego czasu wiecznie zielona, była w chacie cichym, lecz jakże wymownym emisariuszem wiosny, i tego wszystkiego, co ta z sobą przyniesie. Dlatego strojono ją kolorowo I bogato – jak tylko się dało.

Bogato stroili się także podłaźnicy. Przebierając się się za zwierzęta (uświęcone I symboliczne w tych dniach, miały przecie posiadać zdolność mowy), za wszytko co inne, obce, magiczne — dawali tym samym znać, że właśnie wydarza się coś bardzo ważnego.

Warto ożywiać tę tradycję wciąż na nowo, stroić drzewko, stroić się, odwiedzać się wzajemnie. I śpiewać wciąż na nowo piękne kolędy, których Słowiańszczycna wydała tyle że hej!

Ożywiać to co tak nam bliskie, ale w wyniku rewolucji technologicznej jakby zapomniane.

Dlatego takie spotkania:)

Przedmiotem spotkania będą tradycyjne kolędy z wszystkich stron słowiańszczyzny
Zalacemy przebrać się ładnie,  za jakieś „magiczne zwierzę”;)

2. Warsztat tańców słowiańskich

Zapraszamy na spotkanie z tańcem tradycyjnym w formach  iestylizowanych.


Forma niestylizowana to pląs, jaki tańczyło się na wsi dla zabawy, a nie np. na pokaz. Kontekst estrady a także kontekst dworu sprawiał zawsze, że taniec stawał się czym innym. Mimo zachowania tej samej struktury, tej samej nazwy – to nie był już taniec ludowy, plemienny, z jekiego wywodzą się późniejsze formy taneczne. W tańcu tradycyjnym zawsze było trochę więcej ekspresji (wyrażanie siebie) niż impresji (wywierania wrażenia na innych).

Taniec ludowy łączył w sobie prostotę formy z szerokim wachlarzem możliwości w jej interpretacji. Dlatego zaczynamy od ‚pravo horo’. Nie tylko dlatego że to najprostszy krok i najłatwiej się go nauczyć. Lecz także z tego względu, że w nim najłatwiej pokazać jak każda osoba prowadząca ten sam korowód – prowadzi go inaczej.

Bogactwo form tanecznych w różnych rejonach Słowiańszczyzny świadczy o tym, że zawsze była możliwość zmian, że taniec – także ten grupowy – zawsze był interpretowany osobiście. Zamiast zatem szukać jakiejś hipotetycznej części wspólnej – ruszymy na poszukiwanie drygu. Tego co sprawia, że w taniec zanurzamy się całą duszą, aż za nią podąży i całe ciało. Tego, bez czego tak poszczególne kroki jak i całe choreografie są puste.

Tańce wywyjańce z różnych stron świata

Zapraszamy na kolejne spotkanie z tańcem w kręgu.

Anna Trąbała Nergiz

Zapisy: chatka.tanca@gmail.com

Kochani! Wieczorową porą zabiorę Was w podróż dookoła świata. Program jest nieprzewidywalny. Wszystko zależy od Waszego apetytu i energii. Pomimo krótkiego czasu postaram się Was zabrać do wielu ciekawych miejsc i wytupać z Wami różne rytmy. Jeśli macie jakieś życzenia specjalne piszcie do mnie. Mapa jest ogromna ….Do zobaczenia!

Anna Trąbała Nergiz – Z wykształcenia germanistka, z zamiłowania tancerka zakochana w tańcach bałkańskich i bretońskich. Swoją pasję taneczną odkryła podróżując z młodzieżą gimnazjalną po Bretanii w 2004 roku. Zachłyśnięta mocą kręgu stara się przekazywać swój entuzjazm i zamiłowanie do kręgowej przygody podczas regularnych zajęć tanecznych w Poznaniu. Aby poznać tańce u źródeł – wyjeżdża na zagraniczne seminaria taneczne m.in. Bułgarii, w tym roku na Kretę i do Chorwacji.


W Poznaniu prowadzi też grupę taneczną FOLK FOR FUN . a także regularnie organizuje warsztaty taneczne, zapraszając najlepszych choreografów z różnych stron świata
Bułgaria: Belco Stanev, Julian Stanev, Irena Staneva i Delyan Demirev,
Grecja: Apostolis Skrekas, Rumunia: Sonia Dion, Cristian Florescu,
Macedonia: Ljupco Manevski i Snezana Balkanska,
Serbia: Cile Mitic, Armenia: Dalila Heath
Tance romskie Sani Rifati….

Pierwszy raz gościliśmy u siebie w listopadzie, z okazji naszego dziesięciolecia

Spotkanie w ramach cyklu Piątki z kulturą tradycyjną

2. styczniowy warsztat kolędowy

Kolęda to zwyczaj prastary,

Śpiewając pieśni, których znaczenie nie do końca rozumiemy, czujemy przecież, że obcujemy z czymś bardzo czcigodnym. Obecność  podobnych motywów, a nawet zbliżonej struktury w kolędach polskich, wschodniosłowiańskich skłania do namysłu. Ale przede wszystkim te melodie, i ten sposób śpiewania, jaki się zachował na nagraniach przenoszą nas w dawne wieki.

Przenieście się z nami

Zapraszamy na ponowne spotkanie z kolędami Kurpii, Polesia i Bułgarii, których uczyliśmy się ostatnio:

Kolędy polskie 2018

Spotkanie z kolędą wschodniosłowiańską 2018

Bałkańskie warsztaty kolędnicze 2018

Bałkańskie warsztaty kolędnicze 2018

Narodził się chłopiec.
To cud
To coś, o czym chce się śpiewać.
Zapraszać gości.
Przyszli goście – kolędnicy.
Przyszli goście – od Sołunia.
Jak Cyryl i Metody
Jak wędrowcy, którzy stanęli nad kołyską Siemowita
By związać jego dolę ze swoją, by – niczym parki – podarować mu los.

Zapraszamy na warsztat kolędy południowosłowiańskiej

W tradycyjnych kolędach bałkańskich łączą się wątki bożonarodzeniowe, historyczne, postrzyżynowe i ogólnoludzkie.
Zapraszamy do nauki i śpiewania kolęd z Bułgarii

Spotkanie w ramach cyklu spotkania z kulturą tradycyjną

Spotkanie z kolędą wschodniosłowiańską 2018

Skąd się wzięło kolędowanie? Od co najmniej 2500 lat zwyczaj ten rozwijał się i wzbogacał łącząc motywy ludowe (różnych ludów) z religijnymi (różnych religii).

Jak to zwykle bywa, niektóre regiony izolowane gograficznie, czy też z innych powodów odporne na modernizację, zachowały tradycję ludową w jej dawnej postaci, postaci bliższej czasom pradawnym, czasom językowej i kulturowej wspólnoty słowiańskiej.

Jednym z takich regionów jest Polesie, położone na bagnach, dziś pomiędzy czterema państwami.

Pieśni Polesia charakterysuje pewna pierwotność.
Dziś często jak śpiewają chóry, to wszystkie głosy śpiewających zlewają się w jeden. Nawet w polifonicznych stylach śpiewania pieśń jest jednością podporządkowaną naczelnym prawidłom harmonii. Często taki styl śpiewania rowija się także na wsi, pod wpływem muzyki poważnej czy też muzyki sakralnej.

Natomiast w pieśni tradycyjnej bardzo ważny jest tembr głosu, elementy improwizacji, żywej interakcji pomiędzy śpiewającymi. Rozwija się ona w zróżnicowalnych regionalnie stylach wykonawczych, zbliżonych wszakże do siebie naturalnym sposobem emisji głosu.

Dlatego także w tym roku spoktanie z kolędą wschodniosłowiańską poświęcimy właśnie pieśniom z Polesia.
Najpiękniejsze i najbardziej wymagające.

Spotkanie poprowadzi zespół Ino Chyża

Spotkanie w ramach cyklu Piątki z kulturą tradycyjną

Spotkanie z pieśnią zaduszną

Kiedy noc zrównuje się z dniem i nie ma przewagi jednego czasu nad  drugim, ścierają się dwa światy: ciemny i jasny, i od wieków, w różnych kulturach wychodzą do nas dusze. Odczuwają chłodne październikowe poranki i chcą się zagrzać przy rodzinnym ogniu, posilić się zebranymi po żniwach zapasami na dalszą tułaczkę po zaświatach. Palimy ognie na grobach, a kiedyś do tego robiono to również na rozdrożach wskazując drogę do gospodarstw zapraszając gości z daleka.  Rozsypywano mąkę po podłodze, by mieć pewność, że przybyli śledząc na białym puchu ślady. Patrzono przez lniane chusty, bo te dawały możliwość widzenia duchów przez swój splot. Toczono po grobach pisanki, symbol zmartwychwstania, lub ponownych narodzin, symbol życia, nowego życia, symbol oczyszczenia i ochrony.

Dziś wiele z tych praktyk odeszło w niepamięć, albo raczej nie jest praktykowane. Jednym z ważnych elementów w każdej sferze obrzędowości była pieśń i tutaj mamy źródeł pod dostatkiem. Najlepszym sposobem na kontakt z przodkami jest pieśń, właśnie stara pieśń, która łączy nas z przodkiem, tworzy kanał komunikacyjny zrozumiały dla niego i dla nas. Bo wiele z tych pieśni zapewne śpiewał w tej samej postaci niejeden z dziadów.