Rytmy nieoczywiste w kolędzie polskiej

Warsztat taneczny

Melodie kolędowe zwykle mają charakter regularny. Jak tańce. Można tańczyć chodzonego, polkę mazurka. Ale czy to wszystko?

Czasem kolęda ma rytm zróżnicowany, który jest odbiciem tańca dawno zapomnianego. Albo tańczonego bardzo rzadko. Często jest to puls nieregularny, nie tak prosty jak te nasze w kółko Macieju.

Znacie takie kolędy?

Chcecie się nimi podzielić?

Chodziłoby o to, te rytmy odkrywać, rozbijać na podstawowe kroki, grać je na basetli, tańczyć i śpiewać.

Jedną już mamy taką przygotowaną. Kurpiowska,

„Bracia i siostry tego ziecora”.

Zwrotka ma rytm marsza. To jest właśnie taniec rzadko tańczony. Tańczy się go scottich. Akurat na Kurpiach jest taniec „Stara Baba” do scotticha bardzo zbliżony (zwłaszcza druga część). Ale w tej kolędzie puls jest inny. Odwrotny w stosunku do tego co jest w standardowym scottichu. A w refrenie to już mamy mazurek. Bardzo bogata w rytmy. Starczy na całe spotkanie, bo to przy okazji trzeba przećwiczyć te 3 podstawowe kroki taneczne które tam są. I to jaka jest ich standardowa kolejność w scottichu i w mazurku. Potem jaka jest kolejność tu w melodii (mogą być różne interpretacje). Potem element rotacji w parze.

Bracia i siostry tego [w]ziecora
Pójdziem po koleńdzie do tego dwora
Zbzierajta się starzy, mali, moze byśmy co dostali
Hej kolanda, hej kolanda!

Jeden starusek napsiuł sia [w]zinka
Siedzi przy koninie, tak sobzie drzymka
Spaliuł sobzie ranka[w]zice i obyd[w]zie noga[w]zice
Hej kolanda, hej kolanda!

Drugi starusek nie bardzo sprawny
Z nani po koleńdzie nie bardzo zdolny
Co podejdzie to przysiada, kiełbasówku się okłada
Hej kolanda, hej kolanda!

Zabziliście [w]zieprza, a my o niam [w]ziamy

Nie pójdziam do domu az całego zjamy

A jak zjamy podziękujam, kiełbasówka zapakujam.

Hej kolanda, hej kolanda!

Wrócili z kolandy jek bylo późno

Ale nikomu nie było nużno

Zbludnio sobzie pogadali, gacowowi zaśpsiewali

Hej kolanda, hej kolanda!